Droga w nicość gdy wyzywasz mnie psem możesz mnie uderzyć mam wyć źrenice nasze takie same jak niebo gdy przezywasz mnie szczurem musisz wygnać zarazę mam odejść by żyć uśmiechy matek takie same jak raj gdy nazywasz mnie karaluchem miejsce moje pod butem piach gryźć śmiech naszych dzieci taki sam boski
Źródło:
Paweł Nieczuja-Ostrowski, Zakażenie, Wyd. Zajder.pl, Gdańsk 2019.